Humoris.PL » Dowcipy, kawały, żarty » Dowcipy o Bacy » Strona: 1
Dowcipy o Bacy
Najlepsze kawały o bacy. Humor góralski.
Wystaw ocenę: 

Mówi
baca do
bacy:
- Wiesz co?Jeśli zjesz ten owczy bobek to dam ci 5 zł.
Drugi
baca zjada bobek i bierze 5 zł.
Potem mówi do tego pierwszego:
- Jeśli zjesz ten owczy bobek to dam ci 5 zł.
Pierwszy
baca zjada bobek i bierze 5 zł. Potem pierwszy mówi:
- Wiesz? Chyba żeś my najedli się tych bobków na darmo...
Wystaw ocenę: 

Idzie
baca z baranem przez góry spotyka śpiącą nagą turystkę, a że miał wielkie chęci to wskoczył na nią
dupczy dupczy i dupczy...
po skończeniu chciał wziąć barana i iść dalej ale baran uparcie nie chce sie ruszyć. Spuścił go ze smyczy a baran na turystę...
dupcy dupcy po skończeniu znowu
baca nabrał chęci wskoczył na turystkę i zaczyna dupcyć ona w pewnym momencie sie buzi i...
Nie Ty nie Ty ten w kożuchy:)
Wystaw ocenę: 

Dwaj górale kłócą się kto
jest silniejszy
- ja 300kg
- ja400kg
- ja 500KG
JEDEN WPADŁ DO WODY I KRZYCZY
- JA TONĘ
- A JA DWIE
Wystaw ocenę: 

Baca okradł bank i schował się w krzakach i liczył kasę. A tu
policja i mówi: - stać
policja
A na to
baca:
- nie, nie sam sobie police
Wystaw ocenę: 

Sprawa w sądzie. Sędzia pyta oskarżonego - górala:
- Zawód?
- Optyk
mechanik.
- Co?
- Optyk
mechanik!
- A co pan robi?
- Optykam chałupy mchem...
Wystaw ocenę: 

Jedzie
baca z
bacową i nagle zerwała się burza. Piorun uderzył 10 metrów od furmanki.
Baca: NOOOOOO
Piorun uderzył w
bacową.
Baca: NO!
Wystaw ocenę: 

Idzie
jasiu do
bacy i mówi powiedzcie:Chsząszcz brzmi w trzcinie a
baca na to :chrobok burcy w trowie
Wystaw ocenę: 

Ekipa telewizyjna przekazuje transmisję na żywo z katastrofalnej powodzi w Nowym Targu. Kamery ustawione na moście pokazują wstrząsający obraz klęski żywiołowej - z prądem Dunajca płyną wielkie drzewa wyrwane wraz z korzeniami, zerwane dachy stodół,..... Nagle kamera zatrzymuje się na
góralskim kapeluszu przepływającym pod mostem. W pewnej chwili kapelusz zatrzymuje się i ... płynie pod prąd ..... Reporter biegnie do starego górala i prosi go, aby telewidzom powiedział coś na temat tego niezwykłego zjawiska.
- Jakie to tam zjawisko?! - dziwi się stary góral. - Toż to Jędrek Gąsienica! Bo on, wiecie, ma strasznie wredną żonę. I ona mu zawsze mówi: "Jędruś! Powódź, nie powódź, ale orać trza".
Wystaw ocenę: 

Turysta opalał sie nago na hali i przypalił sobie podbrzusze, zerwał się owinął w ręcznik i biegnie do
bacówki. Zabiega i krzyczy:
- gazdzino, pokój na 15 minut, miednice i wiadro kwaśnego mleka.
Gazdzina przyzwyczajona do dziwnych życzeń ceprów wszystko spełniła jak należy, ale zaciekawiona zagląda przez dziurkę od klucza i widzi jak turysta zdjął ręcznik, wlał do miednicy kwaśne mleko i z błogą miną zanurzył w nim przyrodzenie. Zdziwiona mówi:
- " jak zech tyle lot z moim starym zyje tak zech nie wiedzialo ze to sie tak nabiro"..........
Wystaw ocenę: 

NA PASTWISKU PASIE SIĘ KROWA
PO PEWNYM CZASIE BIEGNIE KRÓLICZEK Z PAPIEROSEM W RĘKU NA TO KROWA TAKI MAŁY A JUŻ PALI A
ZAJĄCZEK NA TO TAKA DUŻA A BEZ STANIKA